Powr鏒 do

-> strona g堯wna

Wieczorek Slawistyczny '2003 - by這 niele, zawsze mo瞠 by lepiej

dodany: 15.12.2003 | autor: Tomasz Illg


Zaczn mo瞠 nietypowo, od wyznania natury osobistej. Ot騜, relacj z tegorocznego Wieczorku Slawistycznego, przysz這 mi pisa pod pewn presj czci otoczenia. Nie oznacza to jednak, 瞠 kto proponowa mi 15 mln dolar闚 za wykrelenie jakich sp鎩nik闚 lub czasopism, o nie! Po prostu kilka os鏏 czeka這 na ten tekst, dopytuj鉍 si stale: I co? Co napiszesz?! Ale kicha, nie!?, itp. Czy rzeczywicie kicha, nie wiem, ale tych, kt鏎zy oczekiwali wy章cznie bezlitosnej krytyki i litanii z這liwoci ju na wst瘼ie uprzedzam - nic takiego nie nast雷i! Pewnie, 瞠 豉twiej jest wyla kube pomyj i pom闚ie, wydoby na wiat這 dzienne jakie wyimaginowane brudy, podepta czyj wysi貫k i jeszcze wzi寞 za to pieni鉅ze, jak to ma w zwyczaju czyni Micha Smolorz w Dzienniku Zachodnim czy Jan Tomaszewski (ten sam, kt鏎y onegdaj zatrzyma Angli) na 豉mach Przegl鉅u Sportowego. Za to zdecydowanie trudniej jest napisa co konstruktywnego i oryginalnego. A ju tym bardziej w sytuacji takiej jak ta, gdy tegoroczny tradycyjny Wieczorek Slawistyczny okaza si jak najbardziej... tradycyjny, zar闚no w dobrym jak i z造m tego s這wa znaczeniu! To prawda, 瞠 organizacja tradycyjnie pozostawia豉 do 篡czenia, jest to chyba jednak nieuniknione, gdy przerost ambicji jednych zderza si z brakiem ambicji (i/lub czasu) innych, powoduj鉍 czasem kr鏒kie spi璚ia. Nie ma wi璚 sensu wytyka kogokolwiek palcami, bo nikt tu personalnie nie zawini. Tradycyjnie te uczestnicy imprezy, kt鏎ych w tym roku by這 zdecydowanie mniej, ni w latach poprzednich bawili si bez por闚nania lepiej po zako鎍zeniu czci oficjalno-artystycznej, ani瞠li w trakcie jej trwania. Pewnie zreszt dlatego, 瞠 tradycyjnie nic nie by這 s造cha, a wyst瘼uj鉍y mieli tradycyjnie do wyboru dwie mo磧iwoci: krzycze wniebog這sy do mikrofonu w nadziei na us造szenie, lub te bezg這nie porusza ustami, niczym wigilijny karp w wannie, imituj鉍 piew, melorecytacj czy co tam jeszcze. Dlatego te pojawiaj鉍y si ju tu i 闚dzie postulat przeniesienia wyst瘼闚 na teren instytutu, na wz鏎 Wieczoru Kol璠owego, wydaje si ca趾iem sensowny. Zw豉szcza, 瞠 spora cz wyst瘼uj鉍ych podchodzi do swego zadania ambicjonalnie i z sercem, jak chocia瘺y dziewczyny z grupy macedo雟kiej (III rok), kt鏎e nie do 瞠 tradycyjnie ju zapiewa造 najlepiej, to jeszcze przy akompaniamencie najprawdziwszego, szczeroz這tego saksofonu! Niew靖pliwie na plus nale瘸這by tak瞠 zaliczy pojawienie si w tym roku nowych akcent闚 w postaci wyst瘼闚 grupy bu貪arskiej (I rok) i greckiej, kt鏎e wnios造 do odnowionego wprawdzie, ale ci鉚le dusznego klubu Antidotum powiew wie穎ci i odrobin po逝dniowos這wia雟kiej egzotyki (przy za這瞠niu, i wsp馧czesn Grecj z krajami s這wia雟kimi wi嘀e co wi璚ej, ni tylko miejsce narodzin Cyryla i Metodego). Specjalne wyr騜nienie nale篡 si jeszcze grupie chorwackiej (II rok), kt鏎a zaprezentowa豉 ziewaj鉍ej publicznoci inscenizacj sztuki Przedstawienie Hamleta we wsi G逝cha Dolna, nieco jednak przyd逝g jak na panuj鉍e warunki. W moim osobistym odczuciu, rozczarowali natomiast delegaci kraj闚 zachodnios這wia雟kich: bohemici, kt鏎zy po zesz這rocznym brawurowym wykonaniu Lokomotywy tym razem zaprezentowali ma這 oryginalny zestaw przano-rubaszno-ludyczny (zmumifikowana ju chyba H. Vondra鋘ov + konkurs na najfajniejsz m瘰k 造dk), a tak瞠 s這wacyci (I rok), kt鏎zy wyst雷ili w odgrzewanej do znudzenia konwencji kultowych sk鉅in鉅 seriali czechos這wackich Nemocnice na kraji mesta i Sanitka. A mo瞠 chodzi這 o co innego, nie wiem, opieram si wy章cznie na wizji, gdy foni, jak wi瘯szo z nas, mia貫m Unplugged. Jako okoliczno 豉godz鉍, w tym drugim przypadku s鉅 uznaje fakt, i by to jeden z debiut闚, te za rzadko kiedy mo積a zaliczy do udanych. Nie popisali si r闚nie kroatyci z III roku, kt鏎zy jako jedyna grupa (poza V rokiem) nie przygotowali programu. I na koniec jeszcze s這wo pochwa造 dla Wacka z II chorwackiego, kt鏎y po d逝窺zych namowach przyj像 niewdzi璚zn rol konferansjera wieczoru, i uwa瘸m, 瞠 swoje zadanie wykona bardzo dobrze - z poczuciem humoru, a jednoczenie bez silenia si na wyrafinowane dowcipy rodem z gali rozdania Oskar闚.

Czas na ma貫 posumowanie. Jestem przekonany, 瞠 ci kt鏎zy byli, bawili si niele (mo瞠 nawet lepiej). Ci za kt鏎zy nie przyszli (zra瞠ni brakiem mo磧iwoci wydostania si z tej czci Sosnowca po godzinie 22.30, b鉅 te z powodu wrodzonego malkontenctwa)... no c騜, ich strata! Mnie osobicie zdarzy這 si bywa na lepszych imprezach, prosz jednak wzi寞 poprawk na to, i autorem niniejszych wypocin jest 26-letni starzec i zgred, dla kt鏎ego ...alpagi 造k i dyskusje po wit..., trzask winylowej p造ty i Levis'y z Pewexu za 13 dolar闚 sztuka maj znaczenie donios貫 i mityczne, w przeciwie雟twie do chorwackiego turbo-folku, kolorowych drink闚 Baccardi i tabletek ecstasy z podobizn bin Ladena. Ale to ju zupe軟ie inna historia...